Foto: https://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/51,48726,32682051.html#s=S.galeria-K.C-B.1-L.1.duzy
Historia ciężko doświadczyła Mazurów, którzy w zasadzie jako społeczność przestali na terenach przejętych w 1945 roku przez Polskę istnieć. Nieprzychylność władz, traktowanie ich jako gorszych sprawiły, że kolejne fale wyjeżdżały za zachodnią granicę. Polacy zajmowali ich gospodarstwa i domy.
Jak się okazuje, nawet po śmieci pamięć o dawnych mieszkańcach jest wymazywana z historii. W Miłakowie (powiat ostródzki) uznano, że należy na miejscu wpisanego do rejestru zabytków cmentarza ewangelickiego uruchomić nowe pochówki. Oznaczało to w praktyce wyrok dla historycznej nekropolii.
Podróż z upiornym przystankiem
O sprawie zapewne byśmy się nie dowiedzieli, gdyby nie przypadek. Pan Piotr Czyżewski przejechałby przez Miłakowo w kilka minut, gdyby nie to, że jego samochód uległ awarii i musiał zrobić sobie dłuższy postój na czas naprawy auta. Przypadkowy gość miał zatem okazję rozejrzeć się po okolicy, a to, co dostrzegł wprawiło go w osłupienie.
- Zobaczyłem rozjechany gąsienicami cmentarz i zniszczone nagrobki ewangelickie - opowiada mieszkaniec Warszawy. - Zobaczyłem też walające się po placu budowy szczątki ludzkie. Zauważyłem kości żuchwy ludzkiej, fragmenty kości potylicznej. Uszkodzony został też 150-letni drzewostan. Byłem zaskoczony, bo wydawało się, że mieszkającym tu kiedyś i pochowanym ludziom należy się jakieś minimum szacunku. Pan Piotr powiadomił służby konserwatorskie oraz prokuraturę, bo - jak sprawdził - teren XIXwiecznego cmentarza jest wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków i jako taki podlega ochronie.
Swoje obserwacje Piotr Czyżewski utrwalił na zdjęciach, które pokazują skalę zniszczeń i rozmach inwestycyjny.
Jak się dowiedzieliśmy w prokuraturze w Morągu, trwa postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, a na miejscu byli już policjanci.
Nie ma żadnej sprawy.
Choć cmentarz należy do miejscowej parafii prowadzonej przez Franciszkanów, to odesłali oni nas do Urzędu Miasta w Miłakowie, bo to on prowadzi "modernizację zabytkowego cmentarza", przygotował ją, a także uzgadniał z odpowiednimi organami - w tym z konserwatorami zabytków.
Nie udało nam się porozmawiać z burmistrzem, ale zrobili to policjanci. - Z wyjaśnień burmistrza wynika, że urząd dysponuje pozwoleniami na te prace - powiedział nam prokurator Rafał Koziński z Morąga.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wskazuje, że roboty odbywają się zgodnie z planem: - Nie ma żadnej sprawy niszczenia cmentarza ewangelickiego w Miłakowie. Prowadzone są tam prace porządkowe i modernizacyjne w związku z przywróceniem tego cmentarza z powrotem do funkcji grzebalnej. Prace są prowadzone zgodnie z pozwoleniem konserwatorskim - informuje Sławomir Mioduszewski z delegatury WUOZ w Elblągu.
Mioduszewski zapewnia, że widoczne obecnie zniszczone groby zostały zdewastowane przez mieszkańców w poprzednich latach.
Ks. Wojciech Płoszek, proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Ostródzie był już na miejscu. - Teren został rozjechany buldożerami, walają się kości, nagrobki leżą na hałdach. Wydawało mi się, że żyjemy w cywilizowanym świecie, w którym nie ma miejsca na takie praktyki - mówi duchowny ewangelicki. - Jestem skonfundowany, bo dowiedziałem się, że według konserwatora wszystko jest zgodne z pozwoleniami. Usłyszałem też, że kiedyś były tu zagrody ze świniami i nie ma co się dziwić, że jest bałagan i walają się kości. Proboszcz dodaje: - To wszystko wydaje się bardzo niestosowne. Tak się pracuje na wysypiskach śmieci, a nie na cmentarzach.
Czy sprawa rozejdzie się po kościach?
Prokuratura będzie musiała tymczasem ocenić, czy i kto przekroczył przepisy lub uprawnienia, bo na razie wszyscy twierdzą, że inwestycja jest prowadzona prawidłowo. Kilka lat temu doszło do innej głośnej dewastacji cmentarza ewangelickiego na Mazurach - w Nowej Wsi Ełckiej. Tam proboszcza oraz wykonawcę robót oskarżono o dewastację grobów i znieważenie zwłok. Ostatecznie skończyło się na - raczej symbolicznych - karach grzywny w wysokości 9 tys. zł i nawiązki 7 tys. na rzecz Narodowego Funduszy Zabytków.
GAZETA WYBORCZA/OLSZTYN 24.03.2026
https://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/7,48726,32682051,buldozerem-po-cmentarzu-czyli-niszczenie-historii-mazur-nie.html
Źródło: https://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/51,48726,32682051.html#s=S.galeria-K.C-B.1-L.1.duzy
barbara.willan@gmail.com
Strona internetowa jest wspierana finansowo przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Redaktor strony internetowej: Ewa Dulna
Skontaktuj się z nami
mail: barbara.willan@gmail.com
tel. 606 680 218
ul. Prosta 17/3
Olsztyn 10 - 029
https://stowarzyszeniemazurskie.pl/
https://stowarzyszeniemazurskie.pl/de
Zrobione w WebWave CMS